Laski na czacie musiały poczekać

Następnego ranka, Bartek niestety znowu musiał zjawić się w firmie, ale na szczęście był już piątek, więc do weekendu bliżej niż dalej, ale mógł to być znowu ciężki dzień, bowiem szef przekazał mu kolejne projekty, które miały być gotowe do poniedziałku. Nie wiedział, czy się do tego czasu wyrobi, więc musiał pracować możliwie jak najszybciej. Laski na czacie musiały, zatem poczekać. Nie poczekała natomiast Andżelika, która znowu przed południem musiał wkroczyć do Bartka gabinetu. Usiaładła sobie spokojnie, założyła nogę na nogę i zapytała, co Bartek robi na lunch. Nie planował niczego, toteż nic nie odpowiedział, tylko robił minę zdezorientowanego mężczyzny, który nie wiedział, co ta kobieta od niego może chcieć. Andżelika przełożyła jedną nogę na drugą, a gdy to robiła, rozchyliła je nieco szerzej, by Bartek mógł zobaczyć jedną konkretną rzecz. Mianowicie to, że nie miała na sobie żadnej bielizny, żadnych majteczek. Mógł sobie rzucić zatem okiem na jej gołą, wygoloną cipeczkę. Był to widok nie tyle piękny, co zaskakujący i w tym momencie Bartosz miał oczywiście jeszcze bardziej rozkojarzony wyraz twarzy. Nie wiedział, co dalej robić.